[Piwne miejsca] Ministerstwo Browaru na Wronieckiej w Poznaniu

Nie często zdarza mi się z moją Amandą wychodzić w tygodniu na miasto. Człowiek pod ciężarem codziennych obowiązków trochę zatraca spontaniczne reakcje, choć akurat wczoraj było inaczej. Zdecydowaliśmy się wyskoczyć na kolację i dobre piwo do jednego z tych miejsc w Poznaniu, które znam i odwiedzam.

Na wybór miejsca miały wpływ dwa czynniki: można dobrze zjeść oraz spróbować równie dobrego piwa. Tak się również złożyło, że dostałem informacje iż w Ministerstwie Browaru na Wronieckiej czeka na mnie zamówione legendarne jepiwkowe szkło. Proste łączenie faktów spowodowało, iż wybór był oczywisty. Do tego chwilę później wpadłem na pomysł inauguracji cyklu, z którym macie właśnie okazje się zapoznać. No same korzyści!

Znajdujące się w pobliżu Starego Rynku Ministerstwo, to młodszy brat Ministerstwa Browaru założonego w 2010 roku na ul. Ratajczaka 34 (gdzie istnieje również Minister Cafe). Umiejscowione jest w swego rodzaju piwnym zagłębiu, gdzie w bardzo bliskiej odległości od siebie znajdują się: Piwna Stopa, Dom Piwa, Chmielnik, Lot Chmiela czy właśnie Ministerstwo na Wronieckiej. Pod tym względem pub crawling w Poznaniu to wyjątkowo atrakcyjna propozycja dla tych co nie lubią za dużo chodzić między lokalami 😉

Dla mnie Ministerstwo to był zazwyczaj lokal na szybkie małe piwo, ponieważ na nadmiar wolnych miejsc siedzących w trakcie weekendu akurat nie mają co narzekać. Odkąd mieszkam w Poznaniu najczęściej wpadałem tam jesienią oraz zimą, dlatego nie miałem jeszcze okazji sprawdzić ogródka letniego oraz oddanej w tym roku dodatkowej części lokalu. Wczorajsze wieczorne wyjście było świetną opcją, by się przekonać jak tam jest.

Po wejściu do lokalu – pusto. Chyba pierwszy raz z takim widokiem się spotkałem. No ale racja, wszyscy pewnie w ogródku. Udaliśmy się tam, gdzie przypuszczenia się potwierdziły oraz oczom mym ukazał się już standardowy widok, gdzie większość miejsc było zajętych. Lokal znajduje się w kamienicy, stąd ogródek prezentuje się jak typowy dla kamienic dziedziniec. Dobrze, że udało się akurat coś znaleźć.

Tak jak wspomniałem na początku, Ministerstwo kwalifikuje się jako lokal z dobrym piwem oraz jedzeniem. Wprawdzie jest to miejsce, które przede wszystkim należy sklasyfikować jako pub, to widniejące w ofercie burgery jako dodatek do piwa są niewątpliwie sporą zaletą. Pamiętam jak przy okazji jednych z odwiedzin zainteresowaliśmy się ich menu – wtedy akurat nic nie jedliśmy, ale w końcu nadarzyła się okazja by coś spróbować.

Padł wybór na burgery „Mango” oraz „Waszyczykowski”, które miały w sobie m.in. chilli, mango, guacamole, jalapenos czy nachosy. Przyznać muszę, że burgery były naprawdę niezłe. Jednak pamiętać też trzeba, że to ciągle dodatek, więc najwspanialszych burgerów pod słońcem również się nie spodziewałem.

14 kranów oraz lodówka z kraftem – to jednak podstawowa oferta, którą mają okazje raczyć swoich klientów. Do posiłku wybrane zostały Dziecinada Session IPA z browaru Artezan oraz Last Summer Mango Wheat z browaru Raduga dla mojej towarzyszki. Z tej dwójki to musze wyróżnić dzieło Artezana, bo faktycznie można je „polecić dzieciom” – bardzo pijalna, rześka IPA z dosyć konkretną acz nie przegietą goryczką. Do pikantnego burgera spasowało wyśmienicie.

Tak to jest jak dajesz kobiecie spróbować a ta zostawia Ci „prezent” 🙂

Sprawdziłem również jak wygląda najnowsza część lokalu, która została otwarta w tym roku. Prezentuje się bardzo ciekawe, szczególnie wyróżnia się zielony neon na ścianie. Fajnie że się powiększyli, ponieważ faktycznie można było odrobinę narzekać na brak miejsca w chłodniejsze wieczory.

Podsumowując – Ministerstwo Browaru na Wronieckiej to miejsce godne polecenia. Szczególnie latem jest o tyle przyjemniej, że można skorzystać z letniego ogródka, wypić piwo z wcale nie małej oferty a przy okazji wziąć coś na ząb. To na pewno jedno z moich ulubionych piwnych miejsc w Poznaniu, polecam wpaść gdy akurat będziecie mieli chwilę w pobliżu.

Polub i udostępnij: