Piwo miesiąca – Wrzesień 2016

Każdego miesiąca pojawiają się na rynku nowe piwa. Próbuje się gorszych i lepszych pozycji, większych lub mniejszych zaskoczeń, czasem pozytywnych a czasem negatywnych. Niemal już połowa października, dlatego wypadałoby podsumować pod tym względem wrzesień!

Tym wpisem otwieram nowy cykl, który będzie podsumowywał zdegustowane przeze mnie piwa w danym miesiącu (niekoniecznie premiery). Będzie to lista bardzo subiektywna, choć recenzując piwa staram się być maksymalnie obiektywny. Zazwyczaj obok kwestii gustu podkreślam też wady i zalety danego piwa, dlatego nigdy nie piszę/mówię, że jest nie dobre w momencie gdy mi po prostu nie smakuje. Jednak piwo miesiąca na Hoppy Hours, będzie zawsze najlepszym dla mnie piwem.

Zasady są proste – najpierw tworze listę piw, które będą brane pod uwagę. Na końcu wybieram Top 3 z tej listy. Oczywiście nie wszystkie wypite piwa opisuje na blogu, dlatego niektóre mogą dodatkowo zaistnieć właśnie w tym momencie.

Do zestawienia trafiają (kolejność przypadkowa – jakby ktoś miał wątpliwości):

  • Denogginizer Imperial IPA z browaru Drake’s,
  • Köstritzer Meisterwerke Pale Ale z Köstritzer Schwarzbierbrauerei (Bitburger),
  • Hey Now Wheat Wine  z Pracowni Piwa,
  • ART+9 Oatmeal Hoptart Berliner Weisse z Browaru Stu Mostów,
  • Kloning Maple Brown Porter z browaru Pinta,
  • Miłosław Warzy Śmiało Klonowy Milk Stout z browaru Fortuna,
  • Orange Juice White IPA z browaru Golem.

No to zaczynamy z grubej rury. Denogginizer to jedna z najlepszych, jak nie najlepsza imperialna IPA jaką piłem. Piwo zrecenzowane na inaugurację mojego pobytu w Poznaniu i zdecydowanie było warto. Bardzo pijalna jak na styl oraz niealkoholowa. Na pewno jeden z kandydatów do zwycięstwa. Po więcej zapraszam do recenzji.
denogginizer

Köstritzer Meisterwerke Pale Ale z Köstritzer Schwarzbierbrauerei, to pamiątka, która sobie przywiozłem z wyjazdu służbowego do Niemiec. Köstritzer Meisterwerke to seria 3 piw (Pale Ale, Witbier oraz Red Lager) zapakowana w ozdobny karton oraz z dodatkiem dedykowanego szkła. Taki zestaw kosztował mnie aż 4,99 ojro, więc wielkiego bólu w razie niewypału by nie było. A myślę, że choćby dla samego szkła – warto.

Jako pierwsze i dotychczas jedyne piwo z tej serii poszło Pale Ale. Parametry:

  • Ekstrakt: 15,2 BLG
  • Alkohol: 7 %
  • Słody: Pilzneński, Monachijski, Karmelowy
  • Chmiele: Citra, Delta, Hallertau Blanc, Galaxy, Calypso
  • Drożdży nie wymieniono.

W aromacie przede wszystkim wyczuwalna cytrusowość i trawiastość, ale intensywnością nie powala. W smaku zdecydowanie karmelowe, dosyć wodniste oraz alkoholowe. Chmielowość w smaku objawia się w postaci cierpkiego grejpfruta oraz niestety dosyć zalegającą i nieprzyjemną goryczką.

Piwo znalazło się na liście ponieważ mimo wszystko nie było tragedii oraz była to swego rodzaju ciekawostka, kupiona w niemieckim markecie. Po zweryfikowaniu na Rate Beerze, było to prawdopodobnie najlepsze piwo z tej trójki. Dlatego pozostałe dwa kiedyś tam sobie wypiję 😛

kostrizer-pale-ale

Hey Now Wheat Wine  z Pracowni Piwa to bardzo solidna pszeniczna wariacja Barley Wine. Piwo jest złożone, ma sporo ciała, było pite pod koniec terminu ważności, co wpłynęło zapewne na ułożenie się alkoholu. Szczegółowa recenzja w tym miejscu.

wheatwine

ART+9 Oatmeal Hoptart Berliner Weisse z Browaru Stu Mostów, to jeden z najlepszych Berline Weisse wypitych w moim życiu. Piwo na liście Top 50 stylu na Rate Beer. Nieprzypadkowo jak się okazuje. Poświęciłem trochę czasu i poczyniłem kilka słów na temat tego piwa tutaj.

_mg_1890-cr2

Kloning Maple Brown Porter z browaru Pinta pojawiło się jedynie w wersji beczkowej jako Pinta Miesiąca Wrześnień 2016. Piwo to jest z dodatkiem syropu klonowego, co było dużą ciekawostką dla mnie, ponieważ dotychczas nie było dane mi próbować piwa z takim składnikiem.

Szczęśliwie też, bo w poznańskiej Fermentowni udało mi się wyzerować beczkę moją porcją 🙂 Tym bardziej, że najpierw usłyszałem, że właśnie się skończyło, ale jak się okazało jedne małe piwko udało się jeszcze nalać. Parametry:

  • Ekstrakt: 13,1 BLG
  • Alkohol 4,9 %
  • Słody: Muntons (UK): Pale Ale; Thomas Fawcett&Sons (UK): Brown, Pale Chocolate, Crystal
  • Chmiele: Fuggles, East Kent Golding
  • Dodatki: Syrop klonowy (CAN)
  • Drożdze: Safale US-04.

Jak widać pozycja mocno angielska, bazująca na 100% brytyjskim zasypie oraz chmielach. Piwo wygląd miało fenomenalny. Brązowe, mętne, już na pierwszy rzut oka było widać, że będzie aksamitne. Piana, która wyglądała jakby nalać na wierzch spienionego mleka prosto z ekspresu do kawy, utrzymująca się długo i bardzo sztywno. Prezencją wygrywa zdecydowanie z wszystkimi konkurentami w tym zestawieniu!

Syrop klonowy jak się okazało, rzuca się mocno od początku. Nie jest to jednak jakiś słodki, syropowy aromat jak mogłoby się wydawać. W aromacie oraz w smaku objawia się nutą podobną do wędzonki. Piwo nie miało w sobie nic, co by mogło tę wędzoność dać, dlatego było to spore zaskoczenie. Oprócz tego, to własnie dzięki syropowi piwo było dosyć aksamitne i sprawiało wrażenie ciała większego niż ekstrakt sugeruje. Z bardziej podstawowych wrażeń to przebijał się również karmel, delikatna czekolada i paloność. Była to zdecydowanie bardzo ciekawa pozycja, czy znajdzie się na pudle?

kloning

Dzień później, miałem okazje być na premierze kolejnego piwa z syropem klonowym tj Miłosław Warzy Śmiało Klonowy Milk Stout z browaru Fortuna. Premiera odbyła się w poznańskim Chmielniku, który odwiedziłem robiąc sobie urodzinowy Pub Crawling.

Jeśli chodzi o Browar Fortuna, to można oczekiwać po nich, że będzie to przynajmniej coś przeciętnego, a nie zwyczajnie słabego. Dlatego dosyć ochoczo zdecydowałem się wstąpić na premiere i spróbować tej nowości. Parametry:

  • Ekstrakt: 17,3 % wag.
  • Alkohol: 6,6 %
  • Słody: ?
  • Chmiele: ?
  • Dodatki: syrop klonowy, laktoza
  • Drożdze: ?
  • IBU: 30

No i obecnie nie jestem w stanie podać bardzo istotnych składników, ponieważ nigdzie nie ma informacji na ich temat. Zapewne są na butelce, ale butelki nie miałem w rękach, a na stronie Browaru Fortuna nie ma tego piwa na liście ich piw, gdzie ciągle widnieje Witbier jako nowość. Heloł? Is enybady hir? Facebookowy fanpage podał mi jedynie część informacji na temat tego piwa, które mogłem powyżej wpisać. Prędzej czy później pewnie uzupełnię te informacje.

Jak się okazało samo piwo to pozytywne zaskoczenie. Syrop klonowy wyczuwalny głównie w aromacie, to właśnie wtedy nabrałem pewności, że to co czuje to właśnie syrop klonowy. Tę samą nutę miał wypity dzień wcześniej Kloning, tylko znacznie intensywniejszą. W smaku już tego niestety nie było. Do tego w aromacie delikatnie czekoladowe oraz kawowe.

Nowy Miłosław jest dosyć słodki (głównie dzięki laktozie) ale troszkę pustawy jednak. Słodycz kontruje nawet wyczuwalna goryczka od chmielu i delikatna paloność. Piwo przy takim ekstrakcie było bardzo pijalne, co muszę przyznać, ale mogłoby (a nawet powinno) oferować więcej. Mimo to wypiłem to piwo ze smakiem i wg mnie to najlepszy Miłosław do tej pory jak wyszedł na rynek.

miloslaw-klonowy-milk-stout

Na koniec pozostaje Orange Juice z poznańskiego browaru Golem. Jest to White IPA z dodatkiem skórki pomarańczy. Browar ten jest browarem kontraktowym i swoimi nazwami odnoszą się do kultury żydowskiej. Niemniej tą nazwą odbiegli coś od tego założenia. Piwo miałem okazję spróbować w Ministerstwie Browaru na Wronieckiej w Poznaniu. Parametry:

  • Ekstrakt: 14,1 BLG
  • Alkohol: 5,9 %
  • Słody: pilzneński, pszeniczny
  • Chmiele: Magnum, Columbus, Citra, Cascade
  • Dodatki: skórka słodkiej pomarańczy
  • Drożdże: US-05.

Piwo zdecydowanie powala aromatem. Dostałem po nozdrzach cytrusami i wszelakimi owocami tropikalnymi. Zapowiadało się bardzo dobrze. Wrażenia z wyglądu: dosyć mętne, ciemnozłote, piany niemal brak lecz to raczej z powodu nalania piwa.

W smaku jednak…jest tylko dobrze.  Piwo jest zdecydowanie wytrawne, z konkretną goryczką, wyraźnie owocowe w smaku. Jest również gładkie, pijalne i orzeźwiające. Takie jak powinno być. Ale też nic więcej. Aromat w tym piwie tworzy większe oczekiwania, automatycznie podnosi poprzeczkę przed pierwszym łykiem. Ale tutaj jest po prostu okej.

golem_orange_juice

Tak wygląda przegląd kandydatów do miana piwa miesiąca września. Czas jednak wyłonić trzy najlepsze piwa. Oto one:

PIWO MIESIĄCA – WRZESIEŃ 2016

  1. ART+9 Oatmeal Hoptart Berliner Weisse z Browaru Stu Mostów,
  2. Denogginizer Imperial IPA z browaru Drake’s,
  3. Kloning Maple Brown Porter z browaru Pinta.

Oatmeal Hoptart to piwo, które mnie oczarowało. Niestety pechowo dla Denogginizer’a, że znalazł się w tym samym zestawieniu, bo oba piwa są klasy światowej. Zaważyła kwestia gustu – po prostu Hoptart mi lepiej podszedł. To co podkreśliłem w recenzji zwycięscy – w tym piwie nie miałem się kompletnie do czego przyczepić. Do tego smakowało wyśmienicie. Dla mnie jedno z lepszych piw, które w tym roku weszły na polski rynek.

Kloning z Pinty zamyka podium, jako że był najciekawszą i najlepiej wykonaną pozycją z pozostałych konkurentów.

Październik już trwa, a przede mną Warszawski Festiwal Piwa, dzięki czemu na pewno konkurencja w październikowym zestawieniu będzie bardzo duża, a wybór cholernie ciężki.

Polub i udostępnij: