Jak świadomie kupić dobre piwo?

Każdy kto dopiero wszedł w świat piwa lub dopiero postanowił się z nim zapoznać, ma wiele dylematów dotyczących wyborów, które musi podjąć. Pierwszymi podstawowymi pytaniami są – które piwo mam kupić i czy będzie ono dobre?

Takie rozterki są pewne tak samo jak śmierć czy podatki. Każdy przez to przechodził, a trafiając pierwsze kilka razy do sklepu specjalistycznego można wyjść z niego ze sporym „mind fuckiem”. Ten poradnik wskaże Wam, co robić i na co zwracać uwagę w momencie, gdy chce się kupić piwo i być z tego zakupu zadowolonym.

Prawda jest też taka, że prawdopodobnie każde piwo kraftowe dla osoby wcześniej z nim nie związanej będzie sporym doznaniem i na pewno zrobi na niej jakieś wrażenie. Jednak dlaczego od początku nie starać się dokonywać możliwie najlepszych wyborów, nie tracąc czasu i pieniędzy na coś co jest przeciętne, lub często nie warte swojej uwagi? W tym właśnie chciałbym Wam pomóc.

Warto na początku byście poznali czynniki, które wpływają na każde piwo i powinno się z nimi liczyć przy zakupie. Niezależnie czy kupując piwo tańsze czy droższe, rzemieślnicze, regionalne czy koncernowe, powinno zwracać się uwagę na trzy rzeczy:

Data przydatności

Generalnie w produktach spożywczych można raczej spotkać się z tendencją, że póki data przydatności do spożycia nie została przekroczona, to produkt jest okej. Niekiedy nawet kilka dni po terminie sprawia, że nic się z nami nie stanie. Z piwem jednak jest inaczej. Jak? W tym momencie czas na magiczne słowo – zależy.

To czy data przydatności ma znaczenie w piwie, w dużej mierze zależy od tego czy piwo jest jasne czy ciemne.  Większość piw jasnych, starzeje się szybko i w zły sposób – może nabrać aromatów miodowych, nieprzyjemnie słodkich, a nawet starych skarpet, szmaty czy tzw. mokrego kartonu. Chmielenie w piwie również ulega w znacznym stopniu pogorszeniu wraz z upływającym czasem. Istnieje generalnie zasada, że piwa mocno chmielone trzeba wypić jak najświeższe – wtedy oferują one nam pełnie swoich walorów. W przypadku takiego stylu jak India Pale Ale,  pod koniec terminu ważności możemy spotkać się ze znaczną utratą aromatu chmielowego kosztem nieprzyjemnych nut słodowych. Dlatego generalnie nie zalecam kupowania piw jasnych, a szczególnie mocno nachmielonych, których termin przydatności do spożycia kończy się za mniej niż miesiąc. Wyjątkiem są tutaj piwa z gatunku Barley Wine, które są piwami o wysokim ekstrakcie i zawartości alkoholu. Dlaczego? Ponieważ istnieje spore prawdopodobieństwo, że przedstawiciel tego stylu będzie miał lepiej ułożony alkohol pod koniec daty przydatności, co jest właśnie efektem czasu.

W przypadku piw ciemnych, sytuacja jest w wielu przypadkach odwrotna  – czas sprzyja takim piwom i zazwyczaj lepiej jest je wypić pod koniec terminu, a niekiedy nawet grubo po terminie. Nie dotyczy to każdego stylu ale piwa takie jak Russian Imperial Stout czy Portery Bałtyckie zyskują z czasem. Często przedstawicieli tych stylów odkłada się do leżakowania, by sprawdzić je po pół roku, roku czy nawet dwóch latach. Co piwo zyskuje po takim czasie? Przede wszystkim układa się alkohol, pojawiają się nuty suszonych owoców, sherry, nie rzadko piwo nabiera gładkości w smaku. Często również można spotkać się z aromatem sosu sojowego, który może niektórym przeszkadzać, ale to raczej też kwestia gusty.

Kończąc delikatną dygresję dotyczącą leżakowania, a nawiązując jeszcze do terminu przydatności – w piwach ciemnych jest on zdecydowanie dłuższy niż w przypadku piw jasnych. Niepasteryzowana i niefiltrowana IPA może być już „za stara” po 3-4 miesiącach od zabutelkowania, gdyż dla portertu bałtyckiego takie 2 lata są normą. Do tego często się zdarza, że po tym terminie jeszcze rok czasu może spokojnie przeleżakować.

Z czego to wszystko wynika? To jest już temat na inny, bardziej szczegółowy wpis.

Kolor butelki

Tutaj już trochę mniej oczywista sprawa. Co ma wspólnego kolor butelki z jakością piwa? Generalnie jak się okazuje sporo. Chciałbym zaznaczyć tutaj jedno – unikacie piw z zielonymi butelkami. Zazwyczaj są one stosowane w celach marketingowych, PRowych, czyli by odróżnić się na miarę konkurencji lub by były one zgodne z identyfikacją wizualną marki. Do tego co warto podkreślić, praktycznie nie spotkacie piw rzemieślniczych w zielonych butelkach. Dlaczego? Opowiedziałem o tym bardziej szczegółowo w tym miejscu.

Cena

Niby kolejny banał, bo nie od dziś wiadomo, że generalnie wszystko co jest lepsze ma swoją cenę. Z piwami jest tak samo, jednak warto wyjaśnić skąd ta cena wynika i na co w cenie zwracać uwagę.

Cena piwa zależy od parametrów piwa. Te, które mają większy ekstrakt, w efekcie czego posiadają więcej zawartości alkoholu są z reguły droższe (wyjątkiem są tu portery bałtyckie, które można kupić nawet w okolicach 5 zł). Wynika to oczywiście z kosztów poniesionych przez browar by takie piwo nie tyle uwarzyć, ale generlanie przygotować do sprzedaży. Odnosząc się ponownie do RISów – zanim te piwo będzie nadawało się do wypuszczenia na rynek, musi sobie w tanku dojrzeć. Tym bardziej, jeżeli takie piwo leżakowane jest w beczkach po destylatach np. po bourbonie. Zakup takich beczek oraz czas dojrzewania w nich piwa, również ma istotne znaczenie na cenę. Dlatego zazwyczaj tego typu piwa można spotkać od ok. 20 zł w górę za butelkę.

Pomijając już koszty produkcji i co na wartość wpływa, to spójrzmy na to jak patrzeć na cenę piwa. To czy dane piwo jest warte swojej ceny jest raczej kwestią trudno do oszacowania na początku swojej piwnej przygody, przychodzi dopiero z czasem i po rozeznaniu się w rynku piw rzemieślniczych. Często również można spotkać całkiem spore różnice między cenami w różnych sklepach, bo zależy to od marży jaką sklep narzuci po zakupie z hurtowni czy bezpośrednio z browaru. Jednak na początku warto znać mniej więcej zakresy cenowe, w jakich przedstawicieli danych styli można spotkać. Za wyżej wspomnianego już RISa, powinniśmy zapłacić powyżej 15 zł za butelkę, a za naprawdę wybornych reprezentantów wręcz dwa razy tyle. Zdarzają się też przypadki tańsze, lecz jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, by imperialny stout poniżej dychy był czegokolwiek warty. Więc jeżeli macie ochotę napić się swojego pierwszego RISa, masz parę złotych, ale chcesz spróbować bo przecież wszyscy mówią, że jest taki zajebisty to NIE – poczekajcie i dołóżcie trochę. Totalnie szkoda pieniędzy.

Podsumowując – na początku wybierzcie kilka styli, które Was interesują i rozejrzyjcie się za cenami w jakich poszczególni przedstawiciele stylu są dostępni. Z czasem Wam to przyjdzie samo i będziecie od razu wiedzieć, czy 15 zł na IPA to cena wygórowana czy nie.

Gdy macie już upatrzone piwo w sklepie, ale ciągle nie macie pewności co do jego zakupu warto po prostu…

Zapytać sprzedawcy

W sklepach specjalistycznych, każdy sprzedawca powinien mieć trochę więcej niż podstawową wiedzę na temat asortymentu, który sprzedaje. Jeżeli poprosicie o poradę, to na pewno dostaniecie rzetelną informacje na temat piwa, które jest w obrębie Waszych zainteresowań. Co jest istotne – nie spotkałem się jeszcze z przypadkami „handlarzy”, którzy wcisną Wam nawet gówno, byle jak po najwyższej możliwie cenie. Sprzedawcy w takich sklepach, to zazwyczaj beergeekowie tak samo jak ja czy Wy 🙂 Opowiedzcie im o swoich preferencjach, tym czy się sugerujecie, a na pewno dostaniecie wartą do uwzględnienia poradę.

Czasami jednak nie zawsze kupujemy piwo w sklepie specjalistycznym, bo coraz częściej piwo rzemieślnicze trafia do mniejszych sklepów, dyskontów czy hipermarketów. Wtedy ciężej o fachową pomoc sprzedawców. Co nam pozostaje? Trzeba wtedy…

Sprawdzić piwo

No ale niby jak? Nie wypiję go i nie oddam pustej butelki do kasy przecież? W takiej sytuacji przychodzą nam z pomocą Internet oraz smartfon, którego niemalże wszyscy już posiadają. Warto tę minutę na sprawdzenie „stracić”, ponieważ są w sieci takie miejsca jak RateBeer czy Untappd.

Są to portale, w których społeczność dzieli się swoimi wrażeniami i ocenami z wypróbowanego piwa. Ja głównie korzystam z RateBeer’a i jest to skarbnica wiedzy nie tylko o samym piwie, ale o browarach, pubach czy restauracjach, w których można wypić dobre piwo.

Nie chcę tutaj szczegółowo tłumaczyć tego jak działa RateBeer. Chcę pokazać jak szybko dowiedzieć się czy piwo jest warte zakupu czy nie. Przede wszystkim wpisując w Google: „Nazwa piwa + nazwa browaru + dopisek RateBeer” na 95% na pierwszym miejscu pojawi Wam się profil danego piwa. Po wejściu na niego wygląda on tak:

ratebeerMamy widoczne dwie punktacje, w skali od 0 do 100. Piwa oznaczone na 100 pkt w obu skalach to piwa ze światowego topu. Można sobie mniej więcej wyobrazić, że piwa powyżej 50 punktów są dobre, poniżej kiepskie. Na punktacje wpływ ma wiele czynników, których nie mam zamiaru tutaj teraz tłumaczyć, bo nie o to chodzi. Punktacja niebieska dotyczy generalnej oceny piwa. Zielona skala mówi nam o tym, jak bardzo piwo jest zgodne ze stylem jaki reprezentuje. I właściwie na początek tyle powinniście wiedzieć. Czym piwo ma lepsze oceny tym większa szansa, że jest dobre – proste. Na tego typu portalach udzielają się z reguły osoby, które mają już pewne pojęcie o piwie i to one szczegółowe oceny wystawiają. Polecam z czasem każdemu bardziej zagłębić się w poznanie RateBeer’a, bo zawsze jest to jakiś punkt odniesienia, szczególnie w tym jakże bogatym świecie piwa rzemieślniczego.

To by było na tyle. Mam nadzieje, że moje wskazówki pomogą Wam na początku Waszej piwnej przygody ze światem kraftu. Może macie już jakieś ciekawe historie związane z kupnem piwa? Albo z czymś się nie zgadzacie czy chcielibyście coś dodać? Zapraszam do komentowania.

Polub i udostępnij: